Translate

poniedziałek, 20 stycznia 2014

4.

 "Kolejny dzień spędziłam w domu. Sama. Zorientowałam się , że zostawiłam w sklepie telefon.
No nie! Pewnie Piotrek mi go odda ! A ja tam miałam tyle miłosnych listów i jego zdjęć ! No nie , jestem skończona . A obiecałam sobie kiedyś , że nigdy przenigdy nie dam swojemu telefonu komuś.
Jestem skończoną idiotką.
Moje życie nie ma sensu .
Oby dotrwać do jutra.

 Kolejny dzień zaczął się dobrze. Poszłam do szkoły razem z Evelin . Na pierwszej lekcji , czyli na polskim dostałam piątkę za jakiś głupi plakat. Potem historia i matma. Trochę mi się przysnęło . Następnie dwa angielskie , to jak zawsze wszystko zrozumiałam i trochę się nudziłam . Dawałam przepisywać zadania Julii , bo ona jest słaba z angielskiego. Na ostatniej lekcji był WF.
Akurat było fajnie , bo graliśmy w kosza. Mój ulubiony sport.
Lekcje dobiegły końca. Wyszłyśmy ze szkoły.
Prawie padłam z wrażenia jak zobaczyłam Piotrka ! Czekał przed szkołą . Na mnie ? Tego nie wiem . Starałam się go ignorować. Jednak po chwili przyszedł z bukietem kwiatów w ręku.
- Dziewczyny mogę Wam porwać Elenę ? Trochę to może potrwać , więc lepiej idźcie do domu.
O boże i ten uśmiech . Dziewczyny cicho się zaśmiały i poszły.
- Elena proszę to dla ciebie.
- Dziękuje są piękne. Masz może mój telefon ?
- Tak , oczywiście. Ładne piszesz wiersze
- Dlaczego to czytałeś ? Nie powinieneś .
- Właśnie dobrze , że przeczytałem . Chodź Elena , muszę ci coś powiedzieć .
Poszliśmy za szkołę w ciche malutkie miejsce. Czyżby moje marzenie miało się spełnić ? Niee, to niemożliwe!
- Posłuchaj mam pytanie ? Czy ty zakochałaś się we mnie od podstawówki i mi tego nie powiedziałaś ? Ja i tak wiem , ale chcę zobaczyć czy mi to wyznasz.
- Jaaa ... mmmm
- No powiedz proszę !
- Tak to prawda. Zadowolony ?
- Oczywiście . A wiesz dlaczego ?
Miałam głowę spuszczoną na dół . Piotrek uniósł mój podbródek , żebym spojrzała na niego .
- Eleno, ja czuję to samo .
To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Jak to on czuję to samo ? Myślałam , że zakochałam się nieszczęśliwie.
I wtedy właśnie to się stało.
Pierwszy pocałunek .
Z osobą , którą kocham.
- Piotrek , ja ...
- Cię kocham ?
- Tak.
- A tak przy okazji , dlaczego wtedy uciekłaś ?
- Bo myślałam , że to dzwoni twoja dziewczyna. A kto to był ?
- To nie był nikt ważny.
- Jak to nie ?
- No dobra to była moja mała kuzynka.
- Aha dobra.
- To będziesz moją dziewczyną ?
- Tak , oczywiście.
Piotrek odprowadził mnie do domu. Pocałował w policzek na pożegnanie i poszedł.
A ja weszłam do domu i poczułam jak zaczęło się moje nowe życie.
Zupełnie nowe i szalone.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz