Translate

piątek, 31 stycznia 2014

12 . Rozmowa z Evelin

Minęły dopiero dwie lekcje. Znudzona siedziałam na przerwie pod salą. Zamulalam na telefonie. Nagle spojrzałam do przodu. Zauważyłam znajoma postać. To oczywiście był Olek.
- No witam. Tyleczek boli? Haha
- hej. Nie, nie boli.
Podnioslam się z podłogi. Poszliśmy na krótki spacer po korytarzach. Rozmawialiśmy.
- pochodziłaś się z evelin? 
- Jeszcze nie,  dzisiaj będziemy rozmawiać.
- Aha to dobrze. A powiedz mi jedno : czujesz coś do tego dupka Piotrka? - Trudne pytanie. Nie znam na nie odpowiedziw. Wydaje mi się ze w pewnym sensie tak. Przepraszam muszę już iść na lekcje. Do zobaczenia.
- Pa Elena.
Szybko pobiegłam w stronę sali. Już przyszła nauczycielka.

Lekcje się skończyły. Pora na tą trudną rozmowę. Julie jest ze mną.  Obiecała że będzie podczas rozmowy ale nie będzie się odzywać. Bardzo dobrze.
Przyszła evelin.
- Cześć. Gotowa?
- No pewnie, pora to wyjaśnić.
- Też tak sądzę. To dlaczego to zrobiłaś?
- Wiesz o tym że byłam pijana?
- Nie,  a byłaś?
- No i to jeszcze jak!  Pierwszy raz w życiu piłam. To posunelo się za daleko no i tak wyszło.
- Dlaczego Piotrek?
- No bo był kiedyś dla mnie ważny. I poczułam zazdrość. Nie planowałam nad tym co mówiłam. Uwierz.
Patrzyłam jej prosto w oczy.
- Wierzę ci.  Wybaczymy sobie nawzajem?
- No jasne. Nie mogę cię stracić. Jesteś moja prawdziwa przyjaciółka.
Przytulilysmy się.  Nigdy jej nie stracę. Nie mogę.
Poszłyśmy w stronę domu.
Gdy evelin poszła do siebie,  zauważyłam Olka.
- Hej Olek!
- Cześć.
- Słuchaj pogodzilysmy się. Cieszę się że mi uwierzyła.
- Tak wiem. Widziałem was.
- Dlaczego nie przyszedłeś do nas?
- A no wiesz. Po co miałem wam psuć rozmowę?
- No przecież niczego byś nie zepsuł. Gluptasie.
Szturchnelam go w ramię.
- Może się wstydzisz moich przyjaciółek? Wiem że mię są normalne, no ale bez przesady. Hahaha.
- Nie,  no nie wstydzę się. Wolę rozmawiać z tobą.
Nie wiem dlaczego Ale się zawstydzilam. Jego zielone oczy patrzyły prosto na moje.
- Aha. To ja już pójdę do domu. Pa.
- Kiedy będziesz gotowa na rozmowę?
- Nie teraz.
Czemu ja  stamtąd ucieklam? Znowu moja głupota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz