Cudem zdążyłam na autobus. Byłam w drodze. Słuchałam muzyki.
Wreszcie w sklepie. Na dworze było mi bardzo zimno.
Spotkałam się z Piotrkiem .
- Hej Elena
- No cześć. Co robimy?
- Sam nie wiem. Pójdziemy na lody?
- No dobra.
Usiedliśmy przy stoliku . Zaczęłam grzebać w torebce. Nie było tam mojego portfela.
- Ej Piotrek nie mogę zamówić lodów , zapomniałam portfela.
- Spoko , ja zapłacę.
- Dzięki ,ale nie trzeba.
- Nalegam .
- No dobra, poproszę waniliowe.
Poszedł do kasy po lody. Jakie on ma boskie ciało. Takie w sam raz. Jego włosy są krótko ścięte, blond, niebieskie oczy. Mój ideał chłopaka. Patrzyłam się na niego uważnie. Nie zauważyłam kiedy do mnie podszedł .
- Bardzo proszę.
- Dzięki.
Zajadaliśmy i gadaliśmy sobie.
- To może pójdziemy do kina ?
- No pewnie. A na jaki film byś chciał pójść ?
- Lubię horrory. Co ty na to ?
- Tak dawno nie oglądałam.
Jak ja się boję horrorów. Najbardziej na świecie. Potem dwie noce nie śpię przez jakiś głupi film.
Poszliśmy do kina. Bardzo się bałam. No ale był przy mnie Piotrek. Może się pocałujemy czy coś tak jak jest na filmach ?
Kupiliśmy popcorn i weszliśmy do sali kinowej .
Zajęłam miejsce obok niego.
Film się zaczął.
I moja panika również.
Przez połowę filmu strasznie krzyczałam. No dobra przyznam się , Piotrek musiał mnie uspokajać , a ja parę razy oparłam się o jego ramię.
Zaczęłam znowu wierzyć , że możemy kiedyś być razem.
Że to on wyzna mi swoje uczucia.
Wyszliśmy z kina .
- Czyli boisz się hororów ?
- Noo... tak.
- To czemu powiedziałaś mi że chcesz iść na horror.
- Ale ja powiedziałam , że dawno nie oglądałam . A poza tym....
- Co poza tym ?
- Nie , nic. Nie ważne.
- No powiedz.
- Nie , to głupie.
- Nalegam. Bo jak nie to nie będzie niespodzianki.
- Jakiej niespodzianki?
- Nie mogę powiedzieć.
- No dobra powiem ci. Bardzo chciałam iść z Tobą do kina i nie zależało mi na jaki pójdziemy film.
I teraz wyobrażałam sobie scenę pocałunku , albo chociaż przytulenia.
Aż tu nagle moja\e marzenia przepadły.Zadzwonił Piotrka telefon.
Myślałam , że to jego mama.
Zobaczyłam czy do mnie nikt nie dzwonił.
Trzymam mój telefon i słyszę :
- No to papa kochanie , spotkamy się jutro ? No to buziaczki papa.
Pomyślałam : o boże on ma dziewczynę !
Upuściłam telefon i pobiegłam w stronę drzwi , aby pojechać do domu.
Słyszałam krzyki Piotrka , ale go olewałam .
Musiałam uciekać.
Zdążyłam na autobus.
Już jestem w domu
" Marzenia są zawsze
Ale nie zawsze się spełniają "
Wbiegłam do swojego pokoju. Płakałam całą drogę. Czemu ja się nim przejmuję ? Aha no tak , bo go kocham. Zapomniałam.
Teraz wyobraziłam sobie , że Piotrek przyjeżdża do mnie , przeprasza mnie , wyjaśnia wszystko i całuje mnie. Wiem , mam bujną wyobraźnię.
Teraz zostało mi tylko założyć słuchawki i odizolować się od świata.
Po dwóch godzinach zadzwoniła Evelin . Pytała się jak tam było z Piotrkiem . Opowiedziałam jej moją historię , to od razu mówiła , że do mnie przyjdzie.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Miałam nadzieję , że to Piotrek , ale to Evelin.
- No cześć Elena.
- Hej Evelin. Miło cię widzieć. Chodźmy do pokoju.
Poszłyśmy do pokoju i gadałyśmy o marzeniach. Evelin przyznała , że też czeka na swojego księcia z bajki. Ale jeszcze go nie znalazła. A ja tak i był nim Piotrek , który dzisiaj mnie zranił.
Nadszedł wieczór i trzeba było się pożegnać.
Pożegnałyśmy się.
Już była 22:30
Od razu zasnęłam "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz