Po imprezie , pijany wróciłem do domu. Wiedziałem , że tak będzie. No , ale cóż zrobić. Czas iść spać.
Elena
Wstałam , przeczytałam do końca lekturę i postanowiłam wybrać się do Olka. Ale tylko na chwilę , bo potem mam zamiar wybrać się do Evelin. Może pójdziemy na zakupy , albo do kina . Zostało 6 dni ferii , trzeba to jakoś dobrze rozplanować. I jeszcze tak żebym spotkała się z dziewczynami , Nikodemem i Olkiem. Może w ostatni dzień wybierzemy się na jakąś imprezę ?
To może być dobry pomysł. Tylko trzeba się spytać kogoś czy zorganizuje imprezę.
Byłam już przed jego domem. Jest 11. Mam nadzieję , że już wstał.
Zapukałam.
Nikt nie otworzył.
Tym razem zadzwoniłam.
Znowu nic.
Spróbowałam otworzyć drzwi. Okazało się , że były otwarte.
Weszłam do środka. Położyłam buty i kurtkę na środek przedpokoju.
- Olek , jesteś tu? Halo?
Zauważyłam jego ciuchy leżące na podłodze . Aha , super , nawet nie umie sprzątnąć po sobie . - pomyślałam . Podniosłam je i położyłam na kanapie.
Może jeszcze śpi. Zresztą już pora wstać , bez gadania.
Bez pukania weszłam do jego pokoju.
Tak jak myślałam spał w samej bieliźnie. Zresztą nie dziwie się skoro robił "striptiz" w salonie.
Podeszłam bliżej i pociągnęłam go za tą czuprynę .
- Wstawaj!
- Ałaaa , puszczaj. - powiedział bez wyrazu. - co ty tu robisz? - ledwo co otworzył oczy .
- Przyszłam do ciebie , zobaczyć co porabiasz. A co nie wolno mi? Poza tym drzwi były otwarte , każdy mógł sobie wejść.
- Cholera . - przykrył się kołdrą aż po sam czubek głowy.
- Jesteś dziecinny. - usiadłam na brzegu łóżka. - i nieodpowiedzialny.
- Możesz stąd iść?
Jak on może tak mi się odwdzięczać? Ja tu przychodzę i martwię się o niego , a on mnie wygania.
- A czemu?
- Bo mam kaca. Nie widać ? - odsłonił się .
No , faktycznie miał strasznie podkrążone oczy i był jakiś taki niewyraźny.
- Boli cię głowa?
- Napierdala , że nie wiem.
- Przyniosę ci tabletki.
Poszłam poszukać tabletek. Cudem znalazłam w szafce w kuchni. Wzięłam jeszcze butelkę wody niegazowanej i szklankę.
- Proszę. - podałam mu tabletkę i wodę.
- Dzięki.
- Nadal mnie wyganiasz ? Czy może na coś się jeszcze przydam ?
- Idź sobie. Źle się czuje . Nie chcę żebyś patrzyła na to jak mam kaca i jestem taki beznadziejny .
- To po co piłeś wczoraj? Nie widzę sensu.
Olek
No właśnie po co ? Bo jacyś debile mnie namówili , którzy kiedyś byli moimi kolegami ? Czy muszę być na każde ich zawołanie. Muszę tą swoją sprawę jak najszybciej rozwiązać.
- Bo byłem głupi . Posłuchałem kogoś innego , a nie samego siebie.
Przeszyła mnie wzrokiem. Uwielbiam to. A jednocześnie się tego boję. Ale wiem , że to jeden z najwspanialszych widoków na świecie. Jej twarz wpatrująca się we mnie.
- Kiedy ty się tak schlałeś ? Po tym jak ja poszłam do domu? - kiwnąłem głową - ty świnio ! Nie pilnuje cię , z ty już robisz coś , czego potem żałujesz. Dlaczego tak robisz? Idę stąd . Mam jeszcze inne sprawy do załatwienia. - wstała i bez słowa ruszyła do drzwi.
A ja zostałem sam.
Z bólem głowy.
Idę spać.
Jeśli w ogóle usnę.
Elena
Idiota. Tylko tyle mogę powiedzieć. Pomyśleć , że jego mama leży w szpitalu , on nic o tym nie wie i jeszcze na dodatek pije . Z kim ja się zadaję ? Może powinnam to wszystko kiedyś rozsądnie przemyśleć .
Zadzwonię do Evelin.
- Halo , Ev ?
- O hej Elena. I co tam u ciebie . Co porabiasz ?
- Idę po ciebie. Idziemy na zakupy , co ty na to?
- Nie miałam zamiaru dzisiaj nigdzie wychodzić , no ale w porządku. Dowiedziałam się , że Julie ma być w domu w przedostatni dzień ferii.
To świetnie się składa. Możemy zrobić tę imprezę.
- To super. Mam plany na ostatni dzień ferii.
- Nie mogę się doczekać.
******
Udałyśmy się do centrum handlowego , m.in. po to aby przegadać imprezę.Siedziałyśmy właśnie w w naszej ulubionej lodziarni - tak to ta sama , gdzie byłam z Nikodemem.
- Myślałam o tym , aby urządzić imprezę . Tylko problem jest w tym , że nie wiem u kogo , bo u mnie to nie za bardzo , bo moi rodzice są cały czas w domu. Ale pomysł jest dobry.
- No , fajnie. A kogo chciałabyś zaprosić ? Nie mów mi , że Olka . Proszę nie mów tego .
- A czemu nie?
- No nie lubię go . Poza tym ile on w ogóle ma lat? 16 , 17? Nie uważasz , że będzie się czuł trochę głupio wśród prawie samych czternastolatków ? - spojrzała na mnie
W sumie to ma dużo racji. No ale chyba mogę się go chociaż zapytać ?
- No może. Zapytam się go , ale nie zmuszę go.
- Nie zapraszaj go w ogóle. Zrobimy tą imprezę u mnie , ale nie chcę go widzieć .
- O jeny ! Na serio? To ekstraa ! Kocham cię. - podeszłam do niej i uścisnęłam ją . Tak się cieszę , że ta impreza się odbędzie.
- Jeszcze nic pewnego. Muszę się zapytać rodziców. No , ale oni lubią wyjeżdżać sobie w nocy , więc jest OK. Ucieszą się.
- Tylko żadnego alkoholu , proszę.
- Zobaczymy , kto co przyniesie.
No nie , bawić się wśród schlanych ludzi to nie za dobry pomysł . Po pijaku robi się zazwyczaj takie rzeczy , których potem się żałuję .
Zjadłyśmy lody i podekscytowane poszłyśmy poszukać jakiś sukienek .
*******
Dlaczego w tych sklepach nic nie ma ? Wszystkie sukienki są na mnie za duże , normalnie jak na jakim wieszaku na mnie wiszą Czemu nie mogę być odrobinę grubsza? Tak tyci , tyci. Wtedy by ładnie na mnie leżały. A tak to płaska deska poszukuje sukienki idealnej. Powodzenia.
- Co myślisz o tej ? Z myślą o tobie oczywiście - zapytała Ev .
- Fantastyczna ! Skąd ty ją wzięłaś ?
- Z półki z najmniejszymi rozmiarami.
To mnie wcale nie pocieszyło , ale i tak się cieszę , bo gdy przymierzyłam tą sukienkę pasowała idealnie
- Dzięki , ze coś mi poszukałaś.
- Spójrz na moją
Ona to ma dobrze. Z naszej trójki nie jest płaska i może sobie pozwolić na sukienkę z małym dekoltem. Zazdroszczę. Pięknie jej w tej sukience.
*****
W drodze do domu , Ev napisała Julie o imprezie , a ja do Nikodema :
Hej , przyjdziesz w ostatni dzień ferii na imprezę? U mojej koleżanki . Przyjdę po ciebie . Mam nadzieje , że znajdziesz czas :) xoxo
Kliknęłam wyślij i czekałam na odpowiedź.
- Zobacz Julie mi odpisała. Wychyliłam głowę nad jej ramię , aby zobaczyć ekran jej telefonu.
Impreza beze mnie ? Żartujesz? Oczywiście , że będę . Zobacz jaką sukienkę sobie ostatnio sobie kupiłam . Akurat na imprezę. Pozdro.
A więc nasze wszystkie sukienki wyglądają tak :
- Mała czarna dobra na wszystko ! '- powiedziała Ev.
- Masz rację.
Wysiadłyśmy z autobusu i udałyśmy się w swoje strony.
Dostałam nową wiadomość.To od Nikodema.
Mogę wpaść. I tak nie mam żadnych planów . Jak będziesz wiedziała o konkretach , to napisz do mnie ;) xoxo.
Odpisałam mu OK .
*******
Wróciłam do domu i nie wiedziałam co ze sobą robić. Nadal myślałam o zaplanowanej imprezie.Tylko muszę się zapytać mamy czy mogę iść. Ostatnio coś łatwo mi ulega. Ciekawe dlaczego? Co stało się z moją mamą ?
Przyszła dzisiaj z pracy jakaś zdenerwowana. Jeszcze poszła po Bartusia do przedszkola. Za to mojego taty nie było w domu .
- Mamo , gdzie tata ?
- Musiał dzisiaj zostać dłużej w pracy .
Znowu? Coś mi tu nie gra , ale nie chcę się mieszać w ich życie.
- Nie musisz dziś robić obiadu , zrobię nam kanapki . Odpocznij trochę. - pogładziłam ją po ramieniu .- Dziękuje.
- Bartuś idziemy się pobawić ?
Nie pamiętam , kiedy ostatnio zaproponowałam sama z własnej woli , zabawę z bratem. No , ale cóż stało się to dzisiaj.
- Mamo , gdzie tata ?
- Musiał dzisiaj zostać dłużej w pracy .
Znowu? Coś mi tu nie gra , ale nie chcę się mieszać w ich życie.
- Nie musisz dziś robić obiadu , zrobię nam kanapki . Odpocznij trochę. - pogładziłam ją po ramieniu .- Dziękuje.
- Bartuś idziemy się pobawić ?
Nie pamiętam , kiedy ostatnio zaproponowałam sama z własnej woli , zabawę z bratem. No , ale cóż stało się to dzisiaj.

Fajny pomysł z tą imprezą :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział (jak zawsze) :*