Translate

środa, 11 lutego 2015

33. Dwa pocałunki

Elena

- Martwisz się ? Myślałam , że wybuchniesz jak ci to powiem. - powiedziałam szczerze.
- Oczywiście , że się martwię. Ale gdy jestem przy tobie wszystko staje się takie mniej straszne . Staję się taki łagodny. I lepszy. Dziękuje , że tu jesteś. - przerwał - To kiedy wybieramy się do szpitala ?
Wy też słyszeliście co on powiedział? Ja nadal nie wierzę.
- Myślałam o sobocie.
- Sobota. Ok.- pogłaskał mnie po głowie.
Jest prawie 20.00 . Trochę czasu już minęło. Jeszcze zdążyłabym iść do domu.
Wyrwałam się z naszego uścisku. Usiadłam na kanapę i włączyłam telewizor.
- To co będziemy robić ? -zapytał
- Nie wiem , inaczej sobie to wszystko wyobrażałam. Poszłabym jeszcze na imprezę , gdyby nie okazała się miejscem do chlania i ćpania. A wiesz co jest w tym wszystkim najlepsze ? Że ja to wszystko zaplanowałam . Tą cała imprezę Ale nie przebiegło nic po moich myślach. Tak jak wszystko.

Olek

Mam nadzieję , że zapomniała o tym co mówiła Julie.Oby.
- Nie zawsze jest tak jak powinno być. - odparłem .- życie jest okrutne. Wszystko się wali w najmniej odpowiednim momencie. Masz przykład - mnie.
- No nie wiem, zawsze mogło być gorzej. - stwierdziła .
Ona nic nie rozumie. Jakby się czuła w mojej sytuacji ? Pewnie jeszcze gorzej ode mnie. Jest to chyba najbardziej beznadziejna sytuacja jaka mogłaby się przytrafić. No bo tak : 1. od roku rzuciłem ćpanie i inne używki 2. Mama mnie wspierała i udało jej się 3. Znaleźli mnie i chcą albo kasy , albo tego , żebym ponownie się uzależnił . 4. Nie mogę im się sprzeciwić , bo mnie pobiją albo zabiją. 5 Są zdolni do wszystkiego 6. Pomyśleć , że kiedyś to byli moi kumple. 7. Teraz moja mama jest w szpitalu i może umrzeć. 8. Pozostałą mi tylko Elena , jeśli w ogóle będzie chciała ze mną zostać. 9 Na szczęście nie mam nikogo w rodzinie z kim utrzymuje kontakty , bo ojciec i dziadkowie  nie żyją. 10. Muszę coś z tym wszystkim zrobić , ale już nie ogarniam.
Kiedyś to wszystko powiem Elenie , ale na pewno nie teraz.
- Ja uważasz. - odpowiedziałem po czasie.
Usiadłem tuż obok niej. Zaśmiałem się sam z siebie.
- No i z czego się śmiejesz? - zapytała - Nie ma w tym nic śmiesznego .Spojrzała na mnie. - Nigdy nie zrozumiem ludzi , którzy piją i ćpają , bo mają jakieś problemy . Albo po prostu robią to dla szpanu.
- Mam ci przypomnieć sylwestra?
- Właśnie od tamtego momentu mam takie zdanie. I na pewno go nie zmienię.
To już wiem jakie ma o mnie zdanie. Super. Będzie jeszcze lepiej jak się o tym dowie. Jestem skończonyy...
W telewizji leciał jakiś głupi serial.Ale oglądałem niech jej będzie. Przynajmniej nic już nie mówiła.
Wybiła już 21 , a ona nadal była u mnie.
Chciałbym , żeby była szczęśliwa. Ale ze mną taka nie będzie . Dlatego nie mogę z nią być . Chociaż bardzo bym tego chciał .

********

Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Kto to może być do cholery? Jest 21. 
- Pójdę zobaczyć kto to - powiedział Olek.
Jestem bardzo ciekawa. Poszłam za nim po cichu zobaczyć kto to. Zajrzałam na korytarz, a tam kto... 
Nikodem. Czego on pragnie i skąd wiedział gdzie jestem ?
Nie zauważył mnie , schowałam się. O kurde jestem u Olka w domu , w jego dresach . Co on sobie pomyśli jak mnie zobaczy? Wróciłam z powrotem na kanapę . Będę się zachowywać jak gdyby nigdy nic. 
Z salonu i tak było słychać ich głosy . Pierwszy odezwał się Nikodem , chyba się upił . Miał strasznie niewyraźny głos. 
- Gdzie ona jest ? Wpuść mnie , ćpunie. 
- Nie nazywaj mnie tak ! Nie masz prawa. I nie wpuszczę cię do mojego domu nawet jeśli miałoby mnie to kosztować życiem ! 
Ćpunie? O co mu chodzi? 
Teraz mi się przypomniało co mówiła Julie. Ale skąd mam wiedzieć czy to prawda? Była wtedy wkurzona na mnie , mogła to wymyśleć. No , ale taki zbieg okoliczności? 
Potem to obgadam.
- Co ty z nią zrobiłeś ? Chcę z nią pogadać , proszę . 
- Niby o czym ? 
- Chcę jej coś ważnego powiedzieć. 
- Powiedz to mi , przekażę jej. 
- Nie. 
Już nic więcej nie usłyszałam . Postanowiłam tam pójść. Jeszcze coś sobie zrobią. Dwie łamagi.
Ponownie wyszłam na korytarz , a przy drzwiach zobaczyłam chłopaków. Zaczęli się bić. 
Nie no po prostu super ... 
- Możecie skończyć to przedstawienie? - skrzyżowałam ręce , wściekła , że nie wiem.
Natychmiast przestali. 
Oczywiście Nikodem miał już podbite oko , a Olek rozciętą wargę. 
- Czy muszę was cały czas pilnować ? 
Nikodem wstał i ruszył w moją stronę. Przytulił mnie. 
Wysłałam Olkowi sygnał , że nie wiem o co chodzi. Wzruszył ramionami. 
- Elena , zawsze odkąd cię poznałem chciałem ci to powiedzieć.  Kocham cię. 
Nim zdążyłam zareagować , pocałował mnie. 

To był mój najlepszy pocałunek . Ale nie chciałam go. Mimo to i tak się z nim pocałowałam. 
Odepchnęłam go. 
- Śmierdzisz alkoholem , jesteś pod jego wpływem i nie wiesz co mówisz. Nie mogę tego wyznania przyjąć . Przykro mi. Może innym razem. A teraz chodź do kuchni obłoże ci oko lodem. 
Pomogłam mu dojść do kuchni , bo miał z tym małe problemy. 
Dołączył do nas Olek. Prawie o nim zapomniałam. 
- I co masz zamiar z nim zrobić ? - zapytał 
- Nie wiem , a mógłby tu zostać ? Nie może w takim stanie iść do domu. A lepiej , żeby na imprezę nie wracał. Proszę zgódź się. Proszę dla mnie.- słodkie oczka zawsze działają. 
- W porządku , ale nie biorę za niego odpowiedzialności. - powiedział , widać , że wkurzył się. 
Zaczął moczyć w zimnej wodzie rozciętą wargę. 
- Poczekaj z tym , zaraz się tobą zajmę. - powiedziałam do niego. 
- I mam się wykrwawić na śmierć ? - zadrwił ze mnie. 
Nie odpowiedziałam , tylko wzięłam Nikodema pod rękę i zaciągnęłam go na górę.
- Chcesz to zrobić jeszcze raz? - zapytał
- Co?
- Chodzi o ten pocałunek. 
- Innym razem. 
- Boże , czemu ty taka jesteś ? Nie jesteś taka jak inne dziewczyny. I to w tobie lubię.- zaczął się uśmiechać. 
- Nie uśmiechaj się tak , tylko idź spać. Dobre ci to zrobi , bo jutro nie będziesz się dobrze czuć. Gwarantuję ci to . 
- Zaopiekujesz się mną ? 
- Oczywiście , jestem twoją przyjaciółką 
Położył się do łóżka , potulny jak baranek i zasnął , przykładając tylko głowę do poduszki. Przykryłam go kołdrą. Już boję się , co będzie jutro z nim. 
Zeszłam na dół po schodach. Dobrze , że nie zapytał , czemu mam na sobie dresy Olka . Był zbyt pijany , żeby o to zapytać. 
- Nadal krwawisz? - zapytałam.
- Tak , ale nie pomagaj mi. 
Co jest? Coś zrobiłam źle ? O co mu znowu chodzi , ja pierdole. 
- Jesteś na mnie zły ? - zapytałam wprost , podchodząc do niego. 
- Tak. Całowałaś się z nim , a on był pijany. Mogłaś go od razu odepchnąć , ale ty zrobiłaś to po pocałunku . Dlaczego? Tak bardzo ci zależało , żeby go pocałować ? - złapał mnie gwałtownie za ramiona tak ,że nie mogłam się ruszyć. Byliśmy tak blisko siebie , że aż prawie stykaliśmy się nosami. 
- Nie muszę ci nic wyjaśniać. To moja sprawa z kim się całuje. Nie twoja. Ty nie masz nic do gadania. 
- Kochasz go ?
- Co? - zapytałam z oburzeniem - Nie! , to mój przyjaciel. - powiedziałam , a potem odwróciłam wzrok. 
- Patrz mi prosto w oczy. 
Posłuchałam go. 
- Teraz zrobię coś , o czym masz później zapomnieć. Nie powiesz , o tym nikomu , czy to jasne ? - boje się go , o co mu chodzi ? Ale postanowiłam spełnić obietnicę , jeśli nawet nie wiem o co chodzi. 
Kiwnęłam głową. 
- Po prostu uważam , że jeśli ten dureń zasługiwał na pocałunek , to ja powinienem też na niego zasłużyć. 
Nie zdążyłam niczego przemyśleć. Wszystko stało się tak szybko. 
Przybliżył się do mnie Ręce wplątał w moje włosy.  Ja automatycznie objęłam go. I zaczęliśmy się całować. Gdy poczułam jego wargi na moich , to poczułam się taka gorąca. Czułam , że mogę zrobić wszytko. W brzuchu latały mi motyle. Poczułam smak krwi z jego rozciętej wargi. 

Nasz pocałunek nadal trwał . Stał się coraz bardziej namiętny. O boże, pierwszy raz coś takiego przeżywam. 
To jest niesamowite. I bardzo mi się podoba. 
Pomyśleć , że przeżywam to w wieku 14 lat. 
Nawet nie jestem do tego dojrzałą emocjonalnie. 
Ale kto tam na to patrzy. 
Czekałam na to tyle czasu.
Przerwał. 
Nie mogłam złapać tchu .On też. 
- To było niesamowite. A wiesz o tym , że pocałunek jest jak obietnica ? To tak jakbyś powiedział : "Tak ,będę cię kochać".
- Mhm. Ale teraz zapomnij o tym , jasne ? I nie gadaj o tym nikomu. Szczególnie swoim przyjaciółkom. 
- Nie mam zamiaru im o ,tym mówić , nawet cię nie lubią. A przy okazji , to prawda , że kumplujesz się z tymi gościami , którzy handlują narkotykami? 
- Powiem ci , jutro. Nie psuj tej pięknej chwili naszego pocałunku. 
- No dobra.

Olek

Cholera , jednak pamięta. Ale nasz pierwszy pocałunek zapamiętam do końca życia. "Tak będę cię kochać" . 
Moja warga już nie krwawi. 
Wcale się jej nie dziwie. 
- No to pora spać , co nie? - zapytałem
- Tak , no to gdzie mogę spać? 
- Możesz ze mną , albo ze śmierdzącym od alkoholu Nikodemem , który może rano na ciebie narzygać .Co wybierasz ?  - zacząłem się śmiać. No bo taka prawda. 
- Jak mam się z tobą ścisnąć na tej małej kanapie ? 
- Będzie nam trochę ciasno , ale damy radę. 
- Ty śpisz od brzegu.
- Jak sobie królowa każe. 
- Dasz mi jakiś t-shirt ? 
- Zaraz przyniosę. 

Elena

Wrócił z pięknym czerwonym t-shirtem dla mnie. Teraz tylko muszę się w go przebrać. 
- Nie patrz się. 
Odwrócił się. 
Ściągnęłam te dresy i na samą bieliznę ubrałam bluzkę , bo sięgała mi prawie do kolan. 
Mówiłam , że jestem niska. 
- Dobra już. 
Widać , że mu to wszystko odpowiadało. 
Po chwili ściągnął koszulkę i w dresach położył się do niedawno pościelonego przez niego łóżka.
- No idziesz? Przy okazji zgaś światło. 
Powaliło go ? Bez koszulki , na serio ? I ja mam tak po prostu z nim spać. Powodzenia.
- No idę już. 
Wkuliłam się do środka i przyłożyłam głowę do poduszki.Odwróciłam się do niego . 
Położył się na brzuch, biedaczysko , zmęczony już był. Wyszeptałam mu na ucho : 
- Będę cię kochać , jeśli ty będziesz kochał mnie. Niech to będzie nasza obietnica. 
Jestem ciekawa , czy wtedy już spał. Bo chciałam , żeby to usłyszał. 
Zasnęłam kładząc jedną nogę na nim i przytulając się. Był bardzo ciepły . 
Myślałam , że nie zasnę , ale przyszło mi to bardzo szybko. 




1 komentarz:

  1. Najlepszy rodział jaki może być. Kocham *,*
    Czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń