Wróciłem do mojej mamy. Usiadłem na kanapie i westchnąłem. Czy jej to przeszkadza , że jestem jeszcze o rok starszy niż myślała? Teraz będzie się mnie o tyle rzeczy wypytywała... A ja jej nic nie powiem. Nie chcę , żeby wiedziała.
Myślałem , że pójdzie zaraz domu ale po paru minutach przyszła. Usiadła obok mnie.
- Przepraszam , byłam jeszcze w toalecie - spuściła głowę na dół.
- To może opowiecie mi jak się spotkaliście ? - zapytała moja mama. Po co chce to wiedzieć? Zanim zdążyłem cokolwiek coś powiedzieć , odezwała się Elena :
- Po prostu potrącił mnie rowerem jak idiota , to było nasze pierwsze spotkanie. Przepraszam Olek , ale taka prawda.
- No tak , no ale potem przeprosiłem. Zresztą , potem bardzo dużo dla ciebie zrobiłem, - potargałem ją za włosy i uśmiechnąłem się , umiałem się wybronić. Moja mam też była uśmiechnięta, cała szczęśliwa. Nie rozumiem tylko czemu o wszystko wypytuje. Elena zarumieniła się. - Mamo , może opowiem ci , o tym jak będziemy sami , bo Elena , chyba się trochę ciebie wstydzi.
- Oczywiście , że nie! Mogę porozmawiać.
- Jeśli chcesz , to oczywiście , ale nic na siłę. - powiedziała moja mama.
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę , a potem poszedłem wyciągnąć pizzę z pieca.
Elena
Zostałam sama.
Z jego mamą.
Znowu.
Czemu tak bardzo się stresuję?
Jego mama usiadła obok mnie . Przytuliła się do mnie. Nie za wcześnie na takie czułości?
Zaczęła płakać.
- Uważam , że jesteś naprawdę miła. Dorosła jak na swój wiek. Nie zachowujesz się jak te głupie nastolatki , które robią ze sobą bóg wie co. Mogę ci zaufać , tak jak ufa ci mój syn?
Nie powiem , że nie , byłam w szoku. O co jej chodzi?
- Oczywiście.
- Jestem chora . Niedawno dowiedziałam się , że mam raka . Nie wiem jak to ze mną będzie . Będę musiała jechać do szpitala na jakieś badania za dwa tygodnie. Proszę , przygotuj go do tego. On bardzo się zdenerwuję jeśli się o tym dowie. Zapiszę ci mój numer telefonu i zadzwonię do ciebie , kiedy będziesz miała mu to powiedzieć. Wyświadczysz mi tą przysługę?
Znowu zaczęła płakać.
A ja razem z nią.
- Tak.
Przytuliłam mamę Olka tak mocno jak chyba nigdy nie przytulałam mojej mamy.
- Dziękuje - wyszeptała.
- Naprawdę zależy ci na nim? Proszę odpowiedz szczerze.
- Bardzo - uśmiechnęłam się i uwolniłam z uścisku.
Olek
- Pizza gotowa , zapraszam drogie panie !
Po chwili już siedzieliśmy przy stole i zajadaliśmy się moją cudowną pizzą.
- Jest cudowna - powiedziała Elena
- Jak zawsze - powiedziałem chórem z mamą.
Zaczęliśmy się śmiać. Przyjemnie było tak posiedzieć razem z ludźmi , których się kocha.
****
Elena powiedziała , że musi już iść , więc zaproponowałem , że ją odprowadzę.
- Nie , dzięki , nie kłopocz się - powiedziała ubierając się.
- I tak pójdę - odpowiedziałem zdecydowanym głosem
Pożegnała się z moją mamą i wyszliśmy.
Chyba polubiły się . To dobrze. Uśmiechnąłem się pod nosem.- Co będziesz robić po południu ? - zapytałem
- Nie wiem , chyba posiedzę w domu. Muszę trochę odpocząć. Muszę jeszcze lekturę przeczytać do szkoły. A zostało mi 8 dni.
- W porządku . Spotkamy się jutro ?
- Może. Zobaczę jeszcze.
Nagle jej twarz zrobiła się strasznie smutna i zmartwiona. Pierwszy raz widzę ją w takim stanie.
- Coś się stało ? Wyglądasz na zmartwioną.
- Nie , nic . - spuściła głowę w dół , a ja przytuliłem ją do siebie.
- Jak by się coś działo , zawsze możesz mi powiedzieć .
Wtuliła się we mnie , że prawie nie oddychałem . Jej głowa na moim ramieniu , to coś pięknego. Już to mówiłem , ale uwielbiam czuć jej ciepło na moim ciele. Ten dzisiejszy uścisk jest równocześnie najmocniejszym jak i najdłuższym uściskiem jakiego w życiu doznałem .
- Pamiętaj , że masz mnie. Nie martw się niczym , ja ci zawsze pomogę. W każdej sytuacji - wyszeptała mi na ucho.
Zaczęła cicho płakać.
A ja nadal nie wiem o co chodzi.
Odpowiedziałem tylko :
- Dziękuje , będę o tym pamiętał. - pocałowałem ją delikatnie w głowę , tak , że chyba tego nie poczuła.
Odsunęła się ode mnie .
- Chciałeś mój numer telefonu?
Czemu nagle sobie o tym przypomniała . To dziwne , ale faktycznie chciałem jej numer. Trzeba się jakoś kontaktować w ważnych chwilach.
- Oczywiście . Wpisz się.
Podałem jej mój telefon , a ona wpisała swój numer .
- Napiszę do ciebie wieczorem . To do zobaczenia.
- Cześć.
No i poszła do domu. A ja wracam do swojego domu w samotności i z tysiącami myślami.
*****
Elena
To wszystko mnie przytłacza. Nie mogę o tym nikomu powiedzieć. Zachowam tajemnicy. I to jest w tym wszystkim najgorsze. Chyba zajmę się czytaniem tej głupiej lektury , bo chyba dostanę szału. Muszę zająć myśli czymś innym .
Niedługo powinni moi rodzice i brat być w domu.
Po chwili zadzwonił telefon. Nikodem. Czego on chce?
Odebrałam.
- Hej , sorry, ale nie chce mi się gadać ,pa.
- Poczekaj!
Już chciałam odłożyć ten telefon i go wyłączyć w cholerę , no ale niech mu będzie , odpowiem.
- No , co chcesz? Naprawdę nie mam nastroju.
- Chciałem przyjść do ciebie pogadać.
- Tylko nie dzisiaj , jutro ok?
- No dobra. Czemu nie masz humoru , coś się stało?
- Nie! Zostaw mnie w spokoju. Pa .
Rozłączyłam się. Boże , czemu wszyscy są tacy dociekliwi? Nie mam humoru i tyle. I tego się trzymajmy.
*********
Naprawdę zaczęłam czytać. Położyłam się na łóżku i czytałam. I tak nie rozumiałam treści , ale to nic takiego. Normalka.
Po jakiejś godzinie , wszyscy wrócili do domu. Oczywiście przywitali się tylko ze mną , a potem mieli mnie gdzieś. Normalne.
Postanowiłam na chwilę przestać czytać i postanowiłam sobie pośpiewać. Uwielbiam to robić. Od dziecka chodziłam na różne konkursy i śpiewałam.
Czuję się wtedy taka wolna. Jakbym była w innym świecie. Mój umysł przepełnia muzyka , która zazwyczaj sprawia mi radość. Ale lubię też smutne piosenki. Wczuwam się wtedy w tą osobę , co to śpiewa i czuję to samo.
Zamknęłam drzwi od pokoju na klucz. Usiadłam przy biurku , przy moim laptopie i szukałam jakiś fajnych kawałków.
Wybrałam jedną piosenkę i podczas jej śpiewania płakałam. Bardzo się wczułam. Aż za bardzo.
Odłożyłam słuchawki i postanowiłam wyjść z pokoju i z kimś pogadać. Tak po prostu. Sama nie dam rady. Oczywiście nic nie wyjawię , ale muszę czymś się zająć.
Zbiegłam na dół po schodach. Mój brat oglądał jakieś głupie bajki.
Mój tata gotował obiad. Moja mama rozmawiała przez telefon.
Z nikim nie mogę pogadać, a nie chcę im przeszkadzać. Zadzwonię do Evelin , może mogłabym do niej pójść.
Mogłam pogadać do mojej łazienki.
- Hej Elena
- Cześć ,mogę przyjść do ciebie? Potrzebuję pogadać.
- No dobra , wpadaj. O której będziesz?
- Za chwilę. Już wychodzę z domu.
- Ok. - rozłączyła się.
******
Siedziałyśmy u niej i gadałyśmy o wszystkim i o niczym.
- A jak tam Olek? Oczywiście przyjaźnisz się z nim , po tym jakim był dupkiem.
Oczywiście musiała zacząć drążyć ten temat , bo jak to inaczej. A już myślałam , że da mi spokój.
-No tak . To moja sprawa.
- No dobra , tylko potem nie przychodź do mnie z płaczem , jak znowu cię zrani.
- Mam nadzieję , że tego nie zrobi - uśmiechnęłam się.
Lecz po chwili przypomniałam sobie o jego mamie i posmutniałam. Będę musiała go wspierać , bo inaczej nie da sobie rady.
- Czy ty go przypadkiem nie kochasz? Ale proszę odpowiedz szczerze.
- Powaliło cię? Oczywiście , że nie. Jeszcze tego by brakowało. - poczerwieniałam na twarzy i rzuciłam w nią poduszką. - Naprawdę nie.
- To dobrze , bo już się bałam o ciebie.
Zaczęła się wielka walka na poduchy , a potem musiałam już iść , bo robiło się ciemno.
W domu obejrzałam jakiś film z rodzicami i poszłam spać.
****
Olek
Wróciłem do domu.
Moja mama siedziała w swoim ulubionym fotelu.
- Pogadamy ?
- No pewnie.
Szybko ściągnąłem kurtkę i udałem się do pokoju gdzie była. Usiadłem na kanapie.
- Posłuchaj za dwa tygodnie wyjeżdżam i nie wiem , kiedy wrócę. To wyjazd służbowy , a wiesz jak to jest.
- Na pewno to wyjazd służbowy?
- Oczywiście , przecież synku , nie oszukałabym cię.
- Wiem - przytuliłem ją i pocałowałem w czoło.
- Aha , i jeśli chcesz możesz zaprosić w tym czasie Elenę do siebie. Nie mam nic przeciwko.
- Lubisz ją ?
- Bardzo - odpowiedziała - Ale ty bardziej.


Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rodział, i ta tajemnica. Ostatnie słowa mamy Olka najlepsze *,* Czekam na następny :*
OdpowiedzUsuń