Translate

sobota, 8 marca 2014

17. Odwiedziny

 Elena


Chwilę potem przyszła do mnie Evelin. Otworzyła drzwi , weszła trochę nieśmiało i zapytała się :
- Elena wszystko w porządku ?
- Jak najbardziej. A czemu pytasz ? - uśmiechnęłam się do niej , żeby miała pewność , że nic mi nie jest .
- No bo wiesz , mam wyrzuty sumienia. Mogłam tam z tobą zostać , to byś na pewno nie ruszyła się z tej ławki i byś nie upadła. - usiadła na tym krześle , gdzie niedawno widziałam Olka.
- Wiesz co , to nie do końca tak było. - zaczęłam się cicho się śmiać z powodu tej całej sytuacji.
- A jak ? Wytłumaczysz mi ?
- No pewnie. To wszystko przeze mnie i przez Olka. Posłuchaj ...
Opowiedziałam jej tą całą sytuację .
- Elena jaka ty jesteś niemądra ! Uciekać przed nim ? Powaliło Cię ?
- No wiem , to było niemądre. Ale ja po prostu uciekam przed problemami. Zawsze tak robię . I to dosłownie. Ale teraz wytłumaczył mi tą całą głupią sytuację w szkole . Wiesz co powiedział ? Że myślał o mnie , a potem ja szłam w jego stronę i on się we mnie zapatrzył . No i , że niby nie wiedział nawet co ta dziewczyna z nim robi. Mam mu zaufać ? Nie do końca wierzę w te jego historyjki. W końcu jesteśmy przyjaciółmi i on może mieć dziewczynę skoro chce.
- Ja bym mu uwierzyła. To słodkie z jego strony , że powiedział Ci , że o tobie myślał . Ale ty nie chcesz z nim być , prawda ?
- Nie chcę . Chcę być dla niego przyjaciółką.
- No to nie widzę problemu.
- Dziękuje Ci Evelin. Zawsze mnie pocieszysz.
- Spoko. Kiedy Cię wypuszczają ?
- Dzisiaj wieczorem .
- Bym po Ciebie przyszła , ale umówiłam się z Piotrkiem do kina. Nie wypada tak odwoływać randki. Ale wpadnę do Ciebie jutro jak będziesz w domu. Co ty na to ?
- No pewnie , czemu nie.
- To cześć , ja już spadam . Wiesz o tym , że Olek był z tobą cały czas , non stop ? Przez całą noc tutaj siedział .
- Wiem o tym . Pa .
Wstała , podeszła w stronę drzwi , otworzyła je posyłając mi przy tym swój olśniewający uśmiech. I wyszła. Znowu zostałam sama. Chcę już stąd wyjść. W tych białych ścianach czuję się jak niewolnica. Pora wstać. Pójdę coś zjeść. Dopiero teraz zauważyłam , że mam na sobie szpitalną piżamę . Pewnie pielęgniarki przebrały mnie , gdy byłam nieprzytomna. A więc , ubrałam na to szlafrok. Zeszłam na dół , do mini-restauracji. Zamówiłam wodę i kanapkę , bo na nic innego nie miałam ochoty.
Wróciłam do mojego "pokoju" gdzie leżałam tylko ja.

Olek

Postanowiłem jeszcze raz pójść do Eleny. Siedzi tam pewnie sama i się zanudza na śmierć .
Już raczej się na mnie nie gniewa. Gdyby tylko wiedziała co do niej czuję .... Ale nie mogę jej tego powiedzieć. Wiążę się z tym moja okrutna przeszłość. Jaki kiedy byłem i jak bardzo się zmieniłem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz