Elena
Obudziłam się. Z ledwością otworzyłam oczy. Ujrzałam blask białych ścian. I właśnie odkryłam , że wylądowałam w szpitalu. Nienawidziłam tego miejsca. Lekarze są beznadziejni , nie pomagają ludziom przeżyć. I te seriale telewizyjne , które kręcą w szpitalach mnie przerażają. Ci wszyscy lekarze , pielęgniarki itp. To nie dla mnie. Na dodatek mdleję na widok krwi.
Dopiero teraz zauważyłam , że ktoś ściska moją rękę. Siedzi na krześle i śpi. Ciekawe która jest godzina ? Czy to możliwe , że byłam tutaj przez całą noc ? Kto by się pofatygował , żeby tutaj zostać ? Nawet mojej mamy tutaj niema. Pewnie stwierdziła , że mi przejdzie i wyjechała gdzieś z tatą i Bartusiem . Przecież nie mogę na nich liczyć. Dokładnie przyjrzałam się osobie , która siedziała obok mnie. To Olek. Ale po co on tutaj jest ? Niech sobie idzie do tej dziuni , którą poznałam dzisiaj w szkole. Niech sobie nie myśli , że wzbudzi u mnie zaufanie tym , że został tutaj ze mną. Jeśli tak myśli , to grubo się myli. Wyrwałam się z jego uścisku. Tak naprawdę nie wiem , czy tego chciałam .
Przebudza się . Słodko wygląda w takich rozczesanych włosach . O czym ja wogóle myślę ? Elena ogarnij się.
Wygładził swoje włosy , ziewnął i uśmiechnął się do mnie.
- Cześć Elena . Jak się czujesz ?
- Fizycznie dobrze , ale psychicznie nie ...
- Czemu ?
- Jeszcze się pytasz ? Co ty tutaj wogóle robisz?!
- Opiekuje się tobą. Była tutaj twoja przyjaciółka i twoja matka. Martwiły się . Ale ja powiedziałem , że to nic poważnego i , że zostanę z tobą.
- A ty co? Lekarz?
- A masz z tym problem ? Może chcę być w przyszłości lekarzem - udał obrażonego
Zaśmiałam się , chociaż nie wiem , czy to miał być żart czy nie.
- Doktorze jaka jest diagnoza ?
- Sądzę , że zasłabłaś w LunaParku i jakiś przystojny chłopak cię uratował przed poważnymi skutkami.
- Naprawdę ?
- Oczywiście - powiedział z wyraźnym akcentem
Przez chwilę poczułam się szczęśliwa , ale uśmiech szybko zszedł mi z ust , kiedy pomyślałam o tamtej sprawie w szkole.
- Gnębi cię coś ?
- Nie ..
- Na pewno ? Posłuchaj chciałem Ci wyjaśnić tą całą sprawę w szkole z tą dziewczyną . Powinnaś wiedzieć jak to było.
- Tak ? - nie kryłam zaskoczenia
- Posłuchaj . Ja nawet nie wiedziałem , kiedy ona do mnie podeszła i zaczęła się do mnie obściskiwać, bo byłem skupiony .
- Na czym tak byłeś skupiony Romeo ?
- Na ...
- No słucham
- Na tobie Elena. Myślałem o tobie i nagle się pojawiłaś . Nie mogłem oderwać od ciebie wzroku .
Był podczas tej rozmowy bardzo skupiony. Ja mu nie uwierzyłam.
- I ja mam w to uwierzyć ?
- Mam nadzieję , że uwierzysz. Zależy mi na naszej przyjaźni . I to bardzo.
- No dobra załóżmy , że ci ponownie ufam. I co będę z tego miała ?
- Mnie.
- Mogę iść na ten układ . - uśmiechnęłam się i chciałam , żeby Olek nie był taki przygnębiony.
- Dziękuje. Chyba już pójdę , bo widzę , że Evelin do Ciebie przyszła. To pa , do zobaczenia.
-Cześć , dziękuje że ze mną zostałeś .
- To była dla mnie czysta przyjemność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz