Translate

czwartek, 6 lutego 2014

14. Nieporozumienie

 Szedłem sobie korytarzem , gdy nagle obok mnie pojawiła się ładna blondynka.
Pewnie jakaś pusta-pomyślałem.
- Hej Olek , jestem Sylvia.
- Miło mi cię poznać.
Dzisiaj przez cały dzień byłem bardzo smutny. To z powodu dziadka.  Rozmawiałem o tym tylko z Eleną.
- Co taki smutny jesteś ? Chodź rozweselę cię.
- Nie , dzięki nie mam humoru na zabawy.
- Ale dlaczego ?
- Nie twoja sprawa.
Zauważyłem Elenę jak idzie korytarzem. Jej oczy były tak błyszczące w świetle , a jej figura taka idealna.
Rozmarzyłem się i nie zauważyłem jak ta głupia blondyna klei się do mnie.
Było za późno.
Ona to widziała i wybiegła.
- Zostaw mnie! Znajdź sobie kogoś innego . Nie mam czasu na takie rzeczy !
- Oj Olek nie zostawiaj mnie , proszę chodź tu .
Przyznaję się , że uciekłem. Na wagary. Nie zrobiłem tego pierwszy ani ostatni raz.
Jestem skończonym dupkiem.
Elena mnie teraz pewnie nienawidzi.
Nie dziwię jej się.
Walnąłem się prosto w czoło. Aż zabolało.
Poszedłem w moje ulubione miejsce. Na tyły parku , jest tam bardzo pięknie, szczególnie gdy zachodzi słońce. Zawsze mogę się tam odprężyć. Panuje tam cisza i spokój.
Z dala od problemów.
Muszę tu kiedyś zabrać Elenę.
Jeśli jeszcze chcę mnie znać oczywiście.

~~~~~~~~~

Z punktu widzenia Evelin (!) : 

Martwię się o Elenę. Nie chciała mi opowiedzieć o tym co się dzieję w jej życiu. 
Może mi nie ufa? 
Ciekawe czy jeszcze kocha Piotrka. Mam nadzieję , że nie. 
Może ja zraniłam tym , że jest on moim chłopakiem ? Tylko ukrywa to przede mną.
To co zrobiła na sylwestrze ... Mam nadzieję , że to było tylko przez alkohol .
 To zdarzenie nie zmieniło niczego pomiędzy mną a Piotrkiem. 
Na początku byłam trochę zła , no ale zrozumiałam wszystko. 

Ona ma tak dużo problemów , a ja nie wiem jak jej pomóc. Jestem beznadziejną przyjaciółką.
'Jeszcze ten cały Olek. Nie podoba mi się on.
Oby jej nie zranił. Nie chcę żeby się dołowała i martwiła .
Już się obudziła.

2 komentarze: